Rozpoczynamy konsultacje przyszłorocznego Programu Współpracy z NGO

Pierwsze spotkanie poświęcone mobilności aktywnej czyli sprawom poruszanym przez środowisko dbające o interesy rowerzystów i pieszych w Lublinie odbędzie się 13 sierpnia (poniedziałek) o godzinie 16:00 w Biurze Partycypacji Społecznej, sala 109, ul. Przechodnia 4 (Pałac Parysów). W spotkaniu weźmie udział Artur Szymczyk, Zastępca Prezydenta Miasta Lublin ds. Inwestycji i Rozwoju.

Źródło: https://lublin.eu/mieszkancy/partycypacja/organizacje-pozarzadowe/aktualnosci/rozpoczynamy-konsultacje-przyszlorocznego-programu-wspolpracy-z-ngo,525,581,1.html

Advertisements

Rowerzyści zaprosili prezydenta na przejazd po Lublinie. Krzysztof Żuk odmówił

Ostatecznie prezydent odrzucił zaproszenie za pośrednictwem swojej rzeczniczki. – Taki przejazd zakończyłby się kompromitacją – uważa Kowalik. – Nie potrafimy sobie wyobrazić prezydenta jadącego al. Kraśnicką czy ul. Kunickiego. Nawet, gdyby odważył się pojechać tymi ulicami, ciężko byłoby mu z uśmiechem powiedzieć, że lubelskie jezdnie są wygodne i bezpieczne dla rowerzystów. A pamiętajmy, że z jezdni muszą korzystać nie tylko młodzi i wysportowani, ale także 11-letnie uczennice czy 80-letni staruszkowie.

[…]

– Niestety przy planowaniu miasta pokazuje się najczęściej perspektywę zdrowego człowieka, w pełni sił. Dla takiego człowieka miasto będzie zawsze odpowiednie. Naszym zdaniem obowiązkiem miasta jest dbać o osoby mające jakieś ograniczenia i to będzie dobre dla każdego.

Źródła:
https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/rowerzysci-zaprosili-prezydenta-na-przejazd-po-lublinie-krzysztof-zuk-odmowil,n,1000224390.html#ankieta_559
http://lublinrowerem.pl/prezydent-jest-rowerzysta-ale-z-rowerzystami-nie-pojedzie/

Drażni Cię smog? Zostaw auto w garażu

Szacuje się, że za około 10 proc. smogu odpowiada transport drogowy. Przesiadka z samochodu do autobusu albo na rower to jeden ze sposobów na ograniczenie zanieczyszczania powietrza.

W połowie 2013 roku MPK zrobiło eksperyment. Na istniejącej jeszcze wtedy ulicy między Pocztą Główną a baobabem ustawiło autobus, a obok trzy rzędy samochodów zajmujących całą długość placu Litewskiego, w sumie 100 pojazdów. Zakładając, że w każdym siedział jeden pasażer, to wszyscy zmieściliby się w tym jednym autobusie. Zrobione wtedy zdjęcie ilustrowało, jak zamiana własnego auta na komunikację publiczną ograniczyłaby korki. Przykład jednak świetnie też pokazuje, jak przesiadka do autobusu czy trolejbusu redukowałaby emisję zanieczyszczeń powietrza.

A jak wynika z opublikowanego rok temu raportu OC/ACmfind.pl Lublin jest w czołówce miast z najstarszymi autami.

Z komunikacji publicznej korzysta coraz więcej osób – w 2010 r. autobusy i trolejbusy przewiozły 83 mln pasażerów, a w 2016 r. – 125,5 mln. Ale to ciągle za mało, żeby ograniczać nie tylko smog, ale też korki.

Żeby autobusy stawały się konkurencją dla samochodów pod względem czasu przejazdów, buduje się buspasy. Nowe mają powstać na Al. Racławickich, ul. Droga Męczenników Majdanka, Grygowej i Abramowickiej.

Wiele europejskich miast już wprowadziło lub planuje radykalne ograniczenia dla samochodów w centrach. Rozwiązania są różne – Rzym chce od 2024 r. zabronić wjazdu dieslom, a Oslo planuje w ogóle wyrzucić auta z serca miasta.

Źródło: https://plus.kurierlubelski.pl/koalicja-antysmogowa/a/drazni-cie-smog-zostaw-auto-w-garazu,12992642

What would the ultimate child-friendly city look like?

Powszechne jest mniemanie, że współcześnie dzieci spędzają zbyt wiele czasu przed komputerem lub z telefonem w ręku, grając lub w inny sposób korzystając z elektronicznych urządzeń. Dorośli urągają na młodzież, która siedzi w domu, bo za ich czasów młodość spędzało się na dworze, przy trzepaku.

Wyobraźmy sobie 10latka, który chce pobawić się ze swoim kolegą w parku. 10latek ma do pokonania 5minutową drogę do kolegi i kolejnych 10minut do parku. Jednak po drodze będzie musiał przekroczyć dwie ulice. Co powiedzą na to jego rodzice? Że to jest niebezpieczne i zabronią mu wychodzić samemu na zewnątrz.
W ten oto sposób 10 latek stracił okazję by twarzą w twarz spotkać się z rówieśnikiem i spędzić czas na dworze. Zamiast tego weźmie telefon lub zagra na konsoli.

Place zabaw są jako getta, oddzielona przestrzeń, do której dzieci musi przyprowadzić dorosły. Prawdziwa przestrzeń dla dzieci pozwalałaby dzieciom samodzielnie dotrzeć do placu zabaw w takich warunkach, w których rodzice czuliby się bezpiecznie o swoje pociechy.

W Lexington gdzie jest wiele dni upalnych zamiast penalizować kąpiele w fontannie zauważono potrzebę fontann w mieście i zbudowano nowe, bezpieczne z których mogły korzystać dzieci. Bezpieczne miejsca kąpieli w mieście przyciągnęły ogromne zainteresowanie także dorosłych, którzy napędzają lokalny biznes.

Więcej: https://www.theguardian.com/cities/2018/feb/28/child-friendly-city-indoors-playing-healthy-sociable-outdoors

Wypracować kompromis w transporcie miejskim

Miasta nie są z gumy. Nie wyburzymy budynków, nie wylejemy ton asfaltu na rozbudowę tras wlotowych do centrów i szersze o kolejne pasy ulice, bo jak pokazuje doświadczenie, prowokuje to wzrost ruchu i po ok. pół roku sytuacja wraca „do normy”.
Priorytet musimy nadać transportowi zbiorowemu.

Nie będę oszukiwał, korków nie zlikwidujemy, ale warunki podróży samochodem możemy poprawić. Wspomnę przy okazji, że za korki możemy nawet w 25 proc. winić naszą nieumiejętną jazdę, żeby dać jedynie przykład blokowania skrzyżowań gdy wjeżdżamy na nie, widząc że na ich opuszczenie szans nie ma.

Musimy pozbawić swoje samochody świętości i używać ich tylko wtedy, gdy jest to konieczne i nie może być zastąpione taksówką czy komunikacją publiczną. Wszystkie nowoczesne rozwiązania w ramach smart city nie uchronią nas i tak od ograniczania wjazdu do stref śródmiejskich czy to przez opłaty, zakazy dla samochodów najmniej ekologicznych, czy przez jedno i drugie.

Źródła:
http://www.inteligentnemiasto.com/smart-cities/wypracowac-kompromis-w-transporcie-miejskim
https://www.facebook.com/AutoStac

Nowa droga na przedłużeniu ul. Smoluchowskiego? “Tam jest sprzeczność interesów”

Miejmy nadzieję, że urzędnicy na serio wezmą sobie do serca dobro mieszkańców i oddalą większe drogi od naszych mieszkań.

Warto rozważać przesunięcie ruchu na ul. Diamentową i to ją przedłużać do ul. Abramowickiej. Nie możemy pozwolić na dublowanie się funkcji ulic, gdyż powoduje zwiększony ruch na tych drogach (Prawo Lewisa-Mogridge’a, Paradoks Braessa).

W tym roku mieliśmy spotkania oraz duże protesty mieszkańców, którzy sprzeciwiają się budowie kolejnej ulicy pomiędzy domkami w okolicach Zamenhoffa, Świętochowskiego, Sierpińskiego.

Nieruchomości położone między ul. Zemborzycką a Abramowicką doczekają się planu zagospodarowania terenu określającego przeznaczenie poszczególnych gruntów. Kością niezgody jest nowa droga mająca przeciąć teren biegnąc koło domów jednorodzinnych.

Uchwała Rady Miasta oznacza, że za pewien czas należy się spodziewać ogłoszenia o możliwości składania wniosków do planu zagospodarowania terenu. Potem zaczną się prace nad zasadniczym projektem, które zajmują z reguły nie mniej niż rok. Gotowy już projekt zostanie wyłożony do publicznego wglądu.

W Lublinie potrzebujemy więcej możliwości transportowych – bardziej atrakcyjnej komunikacji miejskiej i poprawy jakości podróży pieszych oraz rowerowych. XXI wiek stoi pod znakiem zrównoważonego transportu i racjonalnego dobierania narzędzi transportowych według potrzeb (transport zbiorowy jako podstawa, której uzupełnieniem są podróże piesze i rowerowe, a dopiero w szczególnych wypadkach samochód osobowy).

Nikt nie chce mieć ruchliwej ulicy pod swoim oknem, jednocześnie wszyscy potrzebujemy się przemieszczać. Warto rozmawiać o tym jak zaspokoić wszystkie potrzeby transportowe przy jak najmniejszym obciążeniu hałasem, spalinami i zatorami ulicznymi.

Źródło: http://www.dziennikwschodni.pl/lublin/nowa-droga-na-przedluzeniu-ul-smoluchowskiego-tam-jest-sprzecznosc-interesow,n,1000209398.html