Kiedy czyste powietrze nad nami?

Gdzie jest „Czyste powietrze”?

Taką nazwę – „Czyste powietrze” – nosi narodowy program, którego efektów ciągle brak. Przyjęty przez rząd w styczniu, jest niczym pusta kartka papieru. Martwe zapisy stanowi w nim 13 z 14 postulatów, jakie przedstawił wówczas Polski Alarm Smogowy.
– Mija blisko rok, a nie widać realizacji antysmogowych obietnic. W sierpniu minister rozwoju wydał jedynie rozporządzenie zakazujące sprzedaży najgorszych kotłów, co ma obowiązywać od lipca 2018. Ale i ten dokument zawiera zasadnicze wady: np. urządzenie wytwarzane za granicą nie podlega już zakazowi zakupu, można sobie przywieźć takiego „śmieciucha” z Litwy czy Słowacji – zauważa Andrzej Guła. Jego zdaniem program położył kompletny brak źródeł finansowania, bo same inwestycje, wymiana złych kotłów oraz docieplenie domów stanowią w skali kraju koszt co najmniej 100 mld zł – domy w Polsce są wyjątkowo energochłonne: 7 na 10 jest słabo ocieplonych lub wcale. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska nie ma takich środków., podobnie jak budżet państwa.

Odpady górnicze to wręcz czerpanie zysku dla budżetu państwa ze zdrowia Polaków. Te pieniądze idą na konto spółek skarbu państwa – twierdzą aktywiści PAS.
Bo jakie parametry cechują opał dostępny na rynku? Pomijając niską kaloryczność i wilgoć, zawarte w nim związki chloru i siarki, rtęć, popiół, dioksyny sprawiają, że jest on toksyczny. A zatem paradoks: nawet w obliczu wielkich strat zdrowotnych rząd nie wprowadza zakazu sprzedaży takiego „węgla”. Kupując, opał, klient nie wie, jak wielką krzywdę robi sobie i innym – twierdzą specjaliści z PAS i stawiają z tego powodu „dwóję” ministrowi energii.

A uchwały antysmogowe?

One praktycznie nie przynoszą nic, póki nie zostaną uchwalone przepisy na szczeblu centralnym – twierdzą specjaliści. Tylko wówczas będzie można wyeliminować ze sprzedaży odpady wydobywcze. Okazuje się, że wdrożenie owych uchwał w całym kraju praktycznie jest niemożliwe. Przeszkodę stanowi ubóstwo Polaków – najbiedniejsi ogrzewają się tym co najtańsze.
Państwo winno pomagać takim ludziom, niezbędne są pieniądze na ten cel.
Potrzeby w tym zakresie najlepiej znają ośrodki pomocy społecznej. Jednak ta wiedza rzadko przekłada się na środki dla najuboższych. Jako dopłat do ekologicznego paliwa w programie „Czyste Powietrze” w ogóle ich nie przewidziano. Gdy zaś chodzi o subsydiowaną wymianę kotłów grzewczych, to pieniądze trafiają nie zawsze do ludzi najbardziej potrzebujących, do najuboższych gospodarstw indywidualnych – wynika z analiz Alarmu.

Źródło: https://www.nowytydzien.pl/czyste-powietrze-nad-nami/

Advertisements