Konferencja NIK. W największych miastach auta są głównymi trucicielami

– Samochody przyczyniają się do smogu w ok. 10 procentach. Tyle że to dane w skali kraju. Tymczasem w dużych miastach proporcje się odwracają. Według raportu NIK w Warszawie ruch samochodowy odpowiadał w 2011 r. za 63 proc. stężenia PM 10 – przypominała wiceprezes NIK Ewa Polkowska. Powyższe dane, często przytaczane w dyskusjach o smogu, pochodzą z raportu NIK sprzed kilku lat. Od tego czasu, na co zwracano w środę uwagę, samochodów w Polsce jest więcej.

Powinniśmy domagać się coraz bardziej sparwnej komunikacji zbiorowej, jest to zapisane w strategicznych dokumentach światowych organziacji, ale i naszego miasta.
Do tej pory w Lublinie bardzo niewiele robi się, by dać pierwszeństwo autobusom (priorytet w sygnalizacji świetlnej), by nie musiały stać w korkach (pasy autobusowe) lub czekać, aż zostaną wpuszczone na jezdnię (“Zatoki? To się leczy”).
Wydaje się, że indywidualny transport samochodowy – główny powód korków w mieście – ma specjalne względy w Ratuszu, to dla tych pojedynczych osób budowane są kolejne estakady na terenie miasta.
Większość osób podróżujących w Lublinie porusza się jednak autobusami i to dlatego, autobusy jako przyszłość komunikacji w mieście powinny mieć najwięcej praw.

Źródło: https://www.transport-publiczny.pl/wiadomosci/konferencja-nik-w-najwiekszych-miastach-auta-sa-glownymi-trucicielami-60734.html?fbclid=IwAR1SrWNOqCe-ERqAnyfgUL47BG4kim17JNLznkTWnvdbjmWYWRubweGYVzY

W 2011 roku samochody odpowiadały za 63 proc. smogu w aglomeracji warszawskiej.

[…] to, co wydobywa się z rur wydechowych odpowiada zaledwie za około 7 proc. zanieczyszczeń komunikacyjnych. Kolejne kilkanaście procent to drobinki z opon i klocków hamulcowych. Cała reszta to pył z jezdni wzbijany przez przejeżdżające samochody.

Źródło: https://oko.press/wiekszosc-smogu-w-miastach-to-wina-samochodow-nik-zaczyna-kontrole/?fbclid=IwAR0umbYV-feVK_QhWYGzzeBjNy9f8IiohpiTDbS_ioJ3woootAMLuanbOis

Po lekturze artykułu na Spider’s Web “Wnioski z konferencji NIK o smogu – jak zwalczać jego samochodowe przyczyny?”

Jeśli poszukamy danych jeszcze trochę głębiej, to wyjdzie nam, że wśród zanieczyszczeń spowodowanych przez ruch samochodowy ok. 7% to dymienie z rur wydechowych, 13% to ścierające się opony i klocki hamulcowe, a 80% – unos wtórny.

W skali kraju, jeśli chodzi o „dym z rury”, mowa więc o siedmiu procentach z trzech procent, i to wszystko są dane, na które powołują się największe smogowe autorytety. Siedem procent z trzech procent to według moich obliczeń 0,21% całości zanieczyszczeń. Proszę mnie poprawić, jeśli wykazałem się matematyczną nieudolnością. Dymiące diesle i cuchnące benzyniaki odpowiadają za 0,21% całego zanieczyszczenia powietrza w Polsce. Nie spodziewałem się tego.

Warto też zdać sobie sprawę, że do smogu transportowego najbardziej przyczyniają się ci, którzy jeżdżą dużo, a nie ci, którzy jeżdżą dieslem. Ci, którzy gwałtownie hamują zamiast jeździć płynnie i ci, którzy mają beznadziejne opony. A także ci, którzy znacząco przekraczając prędkość w mieście powodują silniejsze unoszenie się pyłów.

Także jeśli chodzi o jakość powietrza najważniejsze jest, by formy ogrzewania były jak najbardziej “czyste”.

Źródło: https://spidersweb.pl/autoblog/smog-przyczyny-transportowe-wnioski/?fbclid=IwAR1YfOQ_Xgl43_JyKb1XemXDTwxM3wUCuXqgqSrSMSZhvMQ_FcLRjAAh2RE

Advertisements

11 tys. więcej zgonów przez smog w 2017 roku. „To pokazuje skalę katastrofy ekologicznej”

„Potencjalną przyczyną wzrostu liczby zgonów w styczniu 2017 roku jest skokowe pogorszenie jakości powietrza, które może rodzić gwałtowne konsekwencje zdrowotne u osób szczególnie podatnych, w tym ze strony układu krążeniowo-oddechowego” – czytamy w raporcie Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ).

W 2017 roku liczba zgonów wyniosła 405,6 tys. i wzrosła o 3,77 proc. w stosunku do roku 2016. Ale w styczniu 2017 roku, smogowym „szczycie”, umarło 44,4 tys. osób – o 11 tys. (23,5 proc.) więcej niż w styczniu 2016 roku, kiedy odnotowano 33,3 tys. zgonów.

Wniosek analitykom NFZ musiał nasunąć sam: wystarczyło zestawić dane dotyczące styczniowej umieralności z danymi pomiarów pyłu PM10, jednej ze składowych smogu. To mieszanina zawieszonych w powietrzu cząsteczek o średnicy nie większej niż 10 mikrometrów. W składzie ma różne toksyczne substancje, m.in. rakotwórczy benzo(a)piren.

Tymczasem polskiego powietrza jest tragiczna. Pokazał to raport Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) „Jakość powietrza w Europie – 2018”. Wynika z niego, że polskie miasta są najbardziej zasnute smogiem w całej Europie.

Źródła:
https://oko.press/11-tys-wiecej-zgonow-przez-smog-w-2017-r-to-pokazuje-skale-katastrofy-ekologicznej/
https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/smog-zabojca,n,1000230874.html