Liczyli, że z ich ulicy znikną ciężarówki, gdy pojawi się dwupasmówka. “Jest nawet głośniej niż było”

Mieszkańcy Nowego Światu są rozczarowani, bo liczyli na to, że z ich ulicy znikną ciężarówki, gdy oddana zostanie nowa dwupasmówka łącząca ul. Wrotkowską i Wyścigową. Nadzieja okazała się złudna, bo ciężkie pojazdy nadal jeżdżą przed ich oknami. – Jest nawet głośniej niż było – przekonuje nasz Czytelnik

Nasz Czytelnik podkreśla, że Nowy Świat jest jedną z tych ulic, na których przekroczone są dopuszczalne poziomy hałasu drogowego. – Receptą miało być ograniczenie ruchu – przypomina pan Ryszard. – Teraz ruch na Nowym Świecie jest mniejszy, ale to z kolei powoduje, że kierowcy jeżdżą znacznie szybciej, czyli jest głośniej.

Zadziałał paradoks Braessa czy może Twierdzenie Lewisa-Mogridge’a?

Urząd Miasta bardzo boi się kierowców, to uprzywilejowana grupa mieszkańców. Przykład Nowego Światu pokazuje to doskonale. Urzędnicy do tej pory nie zaprezentowali zmian jakie mogłyby pojawić się na Nowym Świecie aby uspokoić ruch (zmniejszyć liczbę pojazdów i wymusić wolniejszą jazdę), a jest to możliwe, trzeba tylko chcieć.

Mieszkańcy donoszą, że z Kunickiego na Wrotkowską jeżdżą nadal przez Nowy Świat, bo fatalne ustawienie sygnalizacji świetlnej spowalnia przejazd i szybciej jest jechać starą trasa. Dramat.

Źródło: https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/liczyli-ze-z-ich-ulicy-znikna-ciezarowki-gdy-pojawi-sie-dwupasmowka-jest-nawet-glosniej-niz-bylo,n,1000245783.html

Advertisements

W tym roku 15 mln złotych do podziału. Każdy będzie mieć cztery głosy

– Chcielibyśmy ogłosić nabór projektów jeszcze w marcu. Długość jego trwania będzie podobna jak w latach poprzednich, czyli około miesiąc – zapowiada Piotr Choroś, dyrektor Biura Partycypacji Społecznej w Urzędzie Miasta Lublin.

Co się zmienia? Wprowadzony został nowy podział projektów: na • dzielnicowe (dotyczące tylko jednej dzielnicy, z ograniczeniem wartości do 300 tys. zł) oraz • ogólnomiejskie (dotyczące co najmniej dwóch dzielnic, z limitem 1,2 mln zł w przypadku projektów inwestycyjnych lub 300 tys. zł w przypadku pozostałych).

Na innych zasadach będzie się odbywać również głosowanie. Każdy z mieszkańców będzie mieć do dyspozycji cztery głosy. Dwa będzie mógł oddać na projekty dzielnicowe, natomiast dwa na ogólnomiejskie.

Po pierwsze: wprowadzony zostaje wymóg uzyskania minimum 100 głosów. Jeśli jakiś projekt zbierze mniej, nie trafi do realizacji. Po drugie: każda z dzielnic będzie mieć zagwarantowaną do wydania kwotę 300 tys. zł. Po trzecie: na terenie jednej dzielnicy może być realizowany najwyżej jeden ogólnomiejski projekt inwestycyjny. Czwartym ograniczeniem jest to, że na terenie jednej nieruchomości może być realizowany nie więcej niż jeden projekt, więc niemożliwe stanie się np. przegłosowanie kilku pomysłów dotyczących tego samego stadionu.

Źródło: https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/lublin-w-tym-roku-15-mln-zlotych-do-podzialu-kazdy-bedzie-miec-cztery-glosy,n,1000236596.html