Nie minął tydzień, a ZTM zmienia rozkład jazdy. Przybędzie kursów

Prezydent Miasta potrzebował, aż tyle czasu by zrozumieć, że potrzeba więcej kursów? Przykra sprawa.

Nawet tygodnia nie przetrwały w Zarządzie Transportu Miejskiego złudzenia, że pasażerom * linii 151 i 158 wystarczą w dni powszednie kursy co 20 minut, czyli z częstotliwością wakacyjną. Okazało się, że taki rozkład jest zbyt skromny, więc od poniedziałku obie linie będą w godzinach szczytu jeździć dwa razy częściej, czyli co 10 minut.

Inaczej pozmieniany będzie * rozkład linii 160, która dzisiaj przez większość dnia kursuje co 20 minut. Od poniedziałku w szczycie pojedzie częściej, bo co 15 minut, ale poza szczytami rzadziej, bo raz na pół godziny.

Źródła:
https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/nie-minal-tydzien-a-ztm-zmienia-rozklad-jazdy-przybedzie-kursow,n,1000273603.html
https://ztm.lublin.eu/pl/aktualnosci/zmiany-w-rozkladach-wazne-od-7-wrzesnia-br-poniedzialek.html

Świetlice socjoterapeutyczne z budżetu miasta znowu otwarte

Pierwsza świetlica prowadzona jest w budynku Szkoły Podstawowej nr 20 przy al. J. Piłsudskiego. Po przerwie z powodu epidemii koronawirusa, zajęcia ruszyły 15 lipca.

Druga świetlica socjoterapeutyczna funkcjonuje w Szkole Podstawowej nr 40 przy ul. Róży Wiatrów i rozpocznie swoje działanie od 15 sierpnia. Otwarta będzie dla dzieci od poniedziałku do piątku przez 4 godziny dziennie. Prowadzenie placówek zostało dofinansowane ze środków Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Świetlice prowadzą dwie lubelskie organizacje pozarządowe: Stowarzyszenie Promocji Kultury na Rzecz Środowisk Lokalnych i Osób Niepełnosprawnych „DZIESIĄTA” oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci i Młodzieży „con amore”.

Trzeba mieć nadzieję, że Radni Miejscy zmienią nieco funkcjonowanie Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Takie zmiany sugeruje Fundacja Wolności [link].
Dzięki zmianom byłoby więcej pieniędzy na realne działania dla mieszkanek i mieszkańców.

Źródła:
https://lublin.naszemiasto.pl/swietlice-socjoterapeutyczne-z-budzetu-miasta-znowu-otwarte/ar/c1-7830228?fbclid=IwAR2m2T9w0LCh7jmdRrwuf3-EO6uy718VFgF0BNWEeeNV65_f4pL6JmFQAx4
https://lublin.eu/mieszkancy/aktualnosci/miasto-dofinansowalo-swietlice-socjoterapeutyczne,154,464,1.html

Porównanie działalności Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w miastach o statusie wojewódzkim

Obywatelska uchwała w sprawie przyjęcia Strategii Realizacji Systemu Dróg Rowerowych W Mieście Lublin

Także na Dziesiątej mamy bardzo niewiele infrastruktury rowerowej, która jest niewystarczająca w kontekście komunikacyjnym – dojazdu do szkoły/pracy.
Przede wszystkim brakuje infrastruktury rowerowej wzdłuż ul. Kunickiego – alternatywą dla samej ulicy jest jazda ul. Nadrzeczną aż do Garbarskiej i dalej można albo Kunickiego albo przez Wolską, jednak jest to po prostu kombinowanie bocznymi drogami.

Strategicznie Lublin jest przygotowany do tego, by podróże rowerem miały większy udział w ogólnej liczbie podróży. Potrzebne są jednak w końcu konkretne działania, nie fragmentaryczne, ale kompleksowe.

Rada Dzielnicy Dziesiąta będzie zabiegała o utworzenie infrastruktury rowerowej wzdłuż ul. Smoluchowskiego, by móc dojechać do ul. Wyścigowej i Wrotkowskiej gdzie już bezpiecznie możemy poruszać się rowerami.
Przy okazji oczekiwanego remontu ul. Herberta także RDD zabiega o bezpieczną infrastrukturę rowerową – o ile będzie to możliwe, a jeśli nie to chociaż o uspokojenie ruchu.

Jako Porozumienie Rowerowe od lat walczymy o lepszą infrastrukturę rowerową. Wiemy, że do pracy, na uczelnię czy do szkoły rowerem może chcieć pojechać każdy – od 10 lat Asi po 100 letniego Zbigniewa. Dlatego chcemy by infrastrukra rowerowa umożliwiała każdemu łatwe, wygodne, bezpiecznie i zgodne z przepisami poruszanie się rowerem. W tym momencie w wielu miejscach Lublina brakuje dróg rowerowych, więc mieszkańcy Lublina albo nie jeżdżą rowerem, albo jeżdżą niewygodnym chodnikiem. Wielu rowerzystom obecny stan nie przeszkadza, jednak my myślimy nie tylko o sobie, ale też o osobach, które dziś boją się wsiąść na rower.

Rada Miasta Lublin zobowiązała Prezydenta Lublin do przygotowania strategicznego dokumentu rozwoju tras rowerowych. Ten dokument powstał w 2014 roku, jednak został schowany do szuflady. Dziś wyciągamy go z tej szuflady i chcemy przedstawić jako obywatelski projekt uchwały. Dokument zakłada, że w Lublinie trzeba wybudować ponad 200 km tras rowerowych za kwotę ok. 140 mln zł. To duża kwota, jednak niewiele większa niż budowa przedłużenia Bohaterów Monte Cassino (o długości niewiele ponad 1

km i koszcie ok. 100 mln zł). W tej kwocie rowerzyści zyskają wygodę, a miasto oszczędności, ponieważ po nowych drogach rowerowych pojadą tysiące nowych rowerzystów.

Więcej informacji: https://porozumienierowerowe.pl/strategia/

To Polki wybiorą nam prezydenta? Wiadomo kogo [SONDAŻ OKO.press]

W pierwszej turze mężczyźni i kobiety deklarują w nadchodzących wyborach taką samą frekwencję (81 i 80 proc.); oczywiście realnie zagłosuje znacznie mniej, być może ok. 55-60 proc. uprawnionych.

W drugiej turze sprawy się komplikują: jeśli wejdą to niej Duda i Trzaskowski, to z głosowania zrezygnuje aż 8 proc. mężczyzn, wśród kobiet ten odsetek wynosi zaś tylko 2 proc. Przełóżmy to na liczby – to około pół miliona więcej Polek niż Polaków.

eśli faktycznie druga tura będzie tak sfeminizowana, to może się okazać, że nagonka na LGBT okaże się dla Dudy strzałem w stopę. Wszystkie badania pokazują bowiem, że Polki są dużo bardziej progresywne i liberalne niż Polacy, a w szczególności – dużo przychylniej nastawione do osób LGBT.

Potwierdza to m.in. sondaż Ipsos dla OKO.press z lutego 2019, w którym padł polski rekord tolerancji: 41 proc. badanych uznało, że osoby LGBT mogą zawierać małżeństwa (54 było przeciw), a 56 proc., dopuszczało związki partnerskie (39 proc. przeciw). Wśród kobiet odsetki były wyższe: „za” związkami partnerskimi 60 proc. do 35 proc., za równością małżeńską 47 do 47 proc. Małżeństwa jednopłciowe zaakceptowałby co trzeci mężczyzna. Także inne wyniki potwierdzają tezę, że Polki są dużo bardziej tolerancyjne i mniej podatne na narodowo-konserwatywną narrację prawicy.

Źródło: https://oko.press/to-polki-wybiora-nam-prezydenta-wiadomo-kogo-sondaz-oko-press/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook&fbclid=IwAR1tB_x5iNOzjXYKqNUY_gFjFdJPA9K8kbojAH31htPLEVkUm7bphVlwu7o#Echobox=1593103063

Elektrociepłownia w Lublinie Wrotków wyprzedziła trendy w energetyce

Teraz przed Elektrociepłownią w Lublinie Wrotków stoi kolejne wyzwanie, mające na celu dostosowanie obiektu do przyszłych wymagań środowiskowych i rynkowych: budowa kotłów rezerwowo-szczytowych opalanych gazem ziemnym, które w 2023 r. zastąpią kotły węglowe. Tym samym za trzy lata na Wrotkowie nastąpi całkowite zakończenie wytwarzania energii z węgla kamiennego na rzecz gazu ziemnego.

Źródło: https://kurierlubelski.pl/elektrocieplownia-w-lublinie-wrotkow-wyprzedzila-trendy-w-energetyce/ar/c3-15022726

We’re Not in This Together

Jeśli pozwolimy by nasz świat trwał w status quo, business-as-usual, możemy mieć pewność, że 1% ludzkości przeżyje w bardzo dobrych lub dobrych warunkach, resztę czekają wyrzeczenia, znój, głód, wojna i śmierć.
Albo mocno skorygujemy system jaki mamy, albo zmienimy go na antropocentryczny, a nie skupiony na zysku bogaczy. Inaczej możemy przeżywać najgorsze scenariusze science-fiction już teraz lub już za chwilę.

Zmiany klimatu nie są uniwersalne, jeśli masz pieniądze to przed nimi uciekniesz. Kwarantannę możesz przeżyć w willi lub na jachcie patrząc na rosnące saldo konta albo… twoje życie jakie znasz.
Potrzebujemy sprawiedliwości, sprawiedliwości społecznej, już teraz i zrównoważonego rozwoju, żeby zminimalizować skutki zmian klimatu.

Przekleństwa i strachy zmian klimatu, które nawiedzają Zachód to znów nic innego jak zachodocentryzm. Głód, wojna, wyzysk to codzienność krajów trzeciego świata. W przypadku Globalnego Południa, po prostu będzie jeszcze gorzej, bo taki jest świat urządzony przez kapitalistyczny Zachód, kolonialne kraje Europy i Stany Zjednoczone.

And the politics of a left-wing climate realism is a mode of broadened anti-colonial struggle as much in the metropole as in the periphery. It is, in its simplest form, the very real, very possible adaptation and mitigation scenario for an almost utopian flourishing for the vast majority of people on Earth. Put differently, left-wing climate realism is the politics of a world relieved from social, economic, and ecological despair and exhaustion.

This is absolutely possible, pace the doom-mongers. But, in the same way, right-wing climate realism is hardly “bound to fail.” It is perfectly imaginable because the world as we know it already absorbs the scaling horrors of the Anthropocene. It is perfectly imaginable because the colonial relation has, necessarily, adapted and spread over time. It is perfectly imaginable that even a modest amount “of walls, guns, barbed wire, armed aerial drones, or permanently deployed mercenaries will be able to save one half of the planet from the other.” It’s perfectly imaginable because the world we actually know and the one we can observe through the historical record makes the “politics of the armed lifeboat” far from a bad gamble for those whose stake promises a payout.

[…] it is overwhelmingly individuals in the Global South, particularly the global poor and working class, who will bear the brunt of climate change. “Over 90 percent of mortality assessed . . . occurs in developing countries only,” argues a 2012 report.

There is no universal “we” whose present benefits are being maximized. Profits, rather, are maximized for the few at extraordinary socioeconomic and ecological costs to the vast majority. Climate change does not negatively affect only prospective “future” generations but is already exacting costs from most people currently alive while benefiting a rather smaller number immensely.

Źródło: https://thebaffler.com/salvos/were-not-in-this-together-chaudhary

Smog wzmaga aktywność koronawirusa. Atakuje z większą siłą – mówią naukowcy. Jakość powietrza wpływa na zakażenie SARS-CoV-2

Musimy naciskać na władze publiczne, by skuteczniej walczyły ze smogiem. Potrzebujemy bardziej zdecydowanych działań – więcej środków na dofinansowanie wymiany pieców węglowych i termomodernizację oraz dopłaty dla osób, których nie stać na czystsze ogrzewanie .

Trwają konsultacje społeczne prowadzone przez Sejmik Województwa dotyczące Programów Ochrony Powietrza, Towarzystwo dla Natury i Człowieka zachęca by wysyłać e-maile na adres: dszn@lubelskie.pl
Przede wszystkim powinniśmy się domagać Uchwały Antysmogowej, która uniemożliwiłaby sprzedaż słabej jakości węgla i pozwalałaby wymieniać niskiej jakości piece węglowe.

Zdaniem ekspertów od zdrowia publicznego, szkody zdrowotne wyrządzone ludziom wskutek długotrwałego narażenia na wdychanie zanieczyszczonego powietrza w miastach, prawdopodobnie zwiększą śmiertelność z powodu infekcji koronawirusem. Ostrzega przed tym między innymi międzynarodowa organizacja European Public Health Alliance.

“Nasza dzisiejsza wiedza pozwala przypuszczać, że osoby oddychające zanieczyszczonym powietrzem i palące wyroby tytoniowe będą radzić sobie gorzej, jeśli zachorują na Covid-19, gdyż mają mniejszą zdolność do zwalczania infekcji płuc” – dodaje dr Aaron Bernstein z Harvard TH Chan School of Public Health w Waszyngtonie.

Źródło: https://gs24.pl/smog-wzmaga-aktywnosc-koronawirusa-atakuje-z-wieksza-sila-mowia-naukowcy-jakosc-powietrza-wplywa-na-zakazenie-sarscov2/ar/c1-14867837?fbclid=IwAR2hcqJ0f5iHa-m48qFM3OYT67FReqDxhbr2OvIOSEsdWdjKKz3bvM_zLrg

Ekspert: w miastach potrzebne są duże drzewa, a nie ich sadzonki

Produkują tlen, nawilżają i oczyszczają powietrze, ułatwiają retencjonowanie wody i obniżają temperaturę w czasie upałów – drzewa, czyli “zielona infrastruktura”, poza estetyczną, pełni w mieście wiele ważnych funkcji. Jednak, jak mówi PAP dr Dominik Drzazga z UŁ, w miastach potrzebne są duże drzewa, a nie ich sadzonki.

„Jeden duży buk produkuje tyle tlenu, co mniej więcej tysiąc siedemset 10-letnich, małych buków. To właśnie duże drzewa tak naprawdę są potrzebne w miastach, a nie ich małe sadzonki”

„Miasta są obszarem, gdzie okresowo mogą występować deficyty wody lub jej nadmiar (np. po ulewnych deszczach) w związku z tym zwiększenie zdolności gruntów do infiltracji wody i jej magazynowania – zmniejsza narażanie przestrzeni miejskiej na podtapianie i powodzie, w skutego tego, że drzewa pobierają i odparowują wodę (transpiracja). Jest to jedna z ważniejszych funkcji infrastrukturalnych drzew w mieście” – przekonuje dr Drzazga.

Drzewa, odparowując wodę, nawilżają także często nadmiernie przesuszone i zapylone powietrze w mieście. Zieleń, w szczególności wtedy, kiedy otacza budynki mieszkalne, a także obiekty użyteczności publicznej może również pełnić funkcję izolacyjną – ograniczając negatywny wpływ hałasu oraz zanieczyszczeń powietrza na mieszkańców.

Źródło: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C414182%2Cekspert-w-miastach-potrzebne-sa-duze-drzewa-a-nie-ich-sadzonki.html

Uproszczone wnioski, szybsze przyznawanie dotacji. Będą zmiany w “Czystym Powietrzu”

Rząd ogłosił zmiany w programie “Czyste Powietrze”. Ma być mniej biurokracji, wnioski mają być rozpatrywane szybciej, a do dystrybucji zostaną włączone banki. O zmiany od początku funkcjonowania programu zabiegał Polski Alarm Smogowy.

Rząd przewiduje również pomoc dla najuboższych. Dla gospodarstw domowych, gdzie miesięczny dochód na osobę wynosi poniżej 1400 zł (w przypadku gospodarstw wieloosobowych) i 1960 zł (w przypadku jednoosobowych) dotacja będzie podwyższona do 60% kosztów kwalifikowalnych. Żeby dostać taką podwyższoną dotację trzeba będzie dostać zaświadczenie o dochodzie w swoim urzędzie gminy. Gminy za pomoc w tym zakresie i pomoc przy wypełnieniu wniosku o dotację dostaną 100 zł od każdego beneficjenta.

Do dystrybucji programu zostaną włączone banki. Wniosek o dotację i pożyczkę będzie można złożyć w “jednym okienku”. Fundusz ochorny środowiska będzie miał 14 dni na rozpatrzenie wniosku złożonego przez bank.

W dalszym ciągu będzie można skorzystać z ulgi podatkowej. Te osoby, które zainwestują w najmniej emisyjne technologie, mogą liczyć więc na ponad 50% wsparcie z dotacji i ulgi podatkowej.

Wnioski w “nowej formie” będzie można składać już na przełomie marca i kwietnia. Do tej pory, od początku funkcjonowania programu w 2018 roku, przyznano ponad 65 tys. dotacji i 4,5 tys. pożyczek.

Źródło: https://smoglab.pl/uproszczone-wnioski-szybsze-przyznawanie-dotacji-beda-zmiany-w-czystym-powietrzu/

Miasto wybuduje ul. Zamenhofa

Nawet do maja 2021 mieszkańcy Dziesiątej mogą poczekać na nową ul. Zamenhofa.

Tak odległy termin wyznaczył Zarząd Dróg i Mostów, który ogłosił przetarg na wybudowanie ulicy i do 21 lutego będzie czekać na oferty drogowców. Zlecenie będzie obejmować budowę jezdni, budowę i przebudowę chodników, wykonanie zjazdów na posesje, oświetlenia oraz sieci wodociągowej i kanalizacji sanitarnej.

Źródło: https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/miasto-wybuduje-ul-zamenhofa,n,1000260051.html

Dzieci z Rybnika umierają przez smog. Przerażające fakty ujawniła dr Katarzyna Musioł

Dzieci z Rybnika umierają z powodu smogu. Silnie zanieczyszczone powietrze powoduje prawdziwe spustoszenie w organizmach dzieci, które nie nabrały jeszcze wystarczającej odporności. A to wprost prowadzi do śmiertelnych chorób. Wstrząsające i przerażające fakty ujawniła dr Katarzyna Musioł. – W jedynym tygodniu u dwójki dzieci rozpoznaliśmy 4-centymetrowe guzy mózgu. U jednego chłopca tydzień temu stwierdzono kliniczną śmierć mózgu. W wyniku progresji choroby zmarł. A w ten nieszczęsny piątek, gdy wysyłaliśmy duszące się, dwumiesięczne niemowlę na OIOM, rozpoznaliśmy też ostrą białaczkę limfoblastyczną u 3-miesięcznej dziewczynki z Rybnika. Takie są realia naszego oddziału pediatrycznego – mówi dr Katarzyna Musioł, ordynator pediatrii w rybnickim szpitalu, dodając, że dzieci z Rybnika chorują i umierają z powodu smogu.

Natomiast badania przeprowadzone przez Warszawki Uniwersytet Medyczny, który przebadał blisko 2 tysiące dzieci, wykazują że na 100 dzieci z katarem – 15 z nich ma katar spowodowany tylko przez smog, a na 100 dzieci kaszlących – 16 z nich kaszle tylko z powodu smogu. Zaś liczba dzieci z astmą jest 4-krotnie wyższa tam, gdzie dzieci oddychają zanieczyszczonym powietrzem.

Z całego Śląska największą częstość nowotworów centralnego układu nerwowego u dzieci wykazaliśmy właśnie w rejonie Rybnika, Jastrzębia, Raciborza. Stwierdziliśmy bardzo istotną korelację pomiędzy wskaźnikiem zachorowalności a stężeniem tych pyłów – mówi Musioł.

– Zanieczyszczone powietrze nie tylko szkodzi dzieciom i nam dorosłym ale również przenika do płodu. Cząstki są na tyle małe – że wdychane przez matkę przechodzą do jej krwi – następnie do łożyska i wpływają – wiele badań to pokazuje – na to iż zwiększają liczbę poronień, porodów przedwczesnych. Więcej matek rodzi dzieci z niską masą urodzeniową – mówi Katarzyna Musioł.

Źródło: https://dziennikzachodni.pl/dzieci-z-rybnika-umieraja-przez-smog-przerazajace-fakty-ujawnila-dr-katarzyna-musiol/ar/c14-14753040?fbclid=IwAR328bpSJYlSxGgXyHOhg17CttZPWI0e8yA_FbSeOWyChznuPmL-RKk4jPU

Lublin dusi się dymem. I będzie się dusić. Pieniądze wydane na likwidacje kopciuchów to milion złotych. W Krakowie 185 mln

To nie palenie odpadami stanowi główną przyczynę smogu w mieście, a kopciuchy i niska jakość używanego paliwa – wynika z kontroli wykonywanych przez straż miejską. Bez uchwały antysmogowej ciężko będzie polepszyć stan powietrza w Lublinie.

Uchwałę Antysmogową może stworzyć tylko Sejmik Województwa

Smog jest zjawiskiem atmosferycznym powstałym w wyniku wymieszania się mgły z dymem i spalinami. Taka mieszanka może zawierać w sobie m.in. tlenki siarki, azotu, węgla, sadzę oraz niebezpieczny pył PM 2,5, którego niewielkie cząsteczki (o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra) są w stanie docierać do górnych dróg oddechowych, płuc, przenikać do krwi, a nawet do mózgu. To właśnie ten rodzaj pyłu zawieszonego jest odpowiedzialny za nowotwory płuc, gardła i krtani, zaburzenia rytmu serca czy miażdżycę.

Skąd ciemny, gęsty dym wydobywający się z komina? Czynników może być kilka. – Z naszych obserwacji wynika, że wiele osób używa do ogrzewania domów węgla bardzo niskiej jakości, co w połączeniu z nieprawidłową techniką palenia powoduje zadymienie i nieprzyjemny zapach – tłumaczy rzecznik Gogola.

Dobry węgiel to taki o wysokiej kaloryczności, certyfikowany i pochodzący ze sprawdzonych źródeł. Taki jest np. węgiel z Mysłowic. Palenie opałem za 1000–1100 złotych za tonę deklaruje większość osób, z którymi rozmawiamy podczas interwencji. Ale w lubelskich piecach ląduje też tańszy opał z Rosji, a nawet z egzotycznego Mozambiku.

Strażnicy przeprowadzają kontrole na podstawie upoważnienia prezydenta miasta. Sprawdzają, czy drewno jest sezonowane, czyli czy po ścięciu schło przynajmniej rok. Tłumaczą, jak rozpalać piec od góry. Pytają też o wywóz szamba, szczepienia psów, mówią o rządowych programach dotacji na ekologiczne ogrzewanie i na panele fotowoltaiczne. Pod koniec interwencji wręczają ulotki dotyczące prawidłowej techniki palenia w kotłach i znaczenia wyboru właściwych paliw czy urządzeń grzewczych.

Z danych, które zgromadził Polski Alarm Smogowy, wynika, że Lublin znajduje się w czołówce miast, które na likwidację starych kotłów na węgiel i drewno w ramach lokalnych programów dotacyjnych w latach 2016–2018 wydały najmniej. Stolica Lubelszczyzny przeznaczyła na to nieco ponad milion złotych. W tym samym okresie w Krakowie na ten cel wydano ponad 185 milionów, we Wrocławiu – 40,5 miliona, w Szczecinie – ponad 24 miliony, a w Gorzowie Wielkopolskim – ponad 20 milionów.

Zainteresowanie wymianą pieców będzie wciąż mizerne, jeśli nie wyznaczymy ostatecznej daty, kiedy będzie trzeba zrobić to obowiązkowo. Taka data może się znaleźć w uchwale antysmogowej, którą może uchwalić sejmik, a której gotowy projekt został przez władze województwa zamrożony. Drugi element uchwały to normy dla paliw, które wyeliminują z użytku najbardziej emisyjne (wilgotne, zasiarczone, z dużą zawartością popiołu i najdrobniejszej frakcji) sorty węgla i świeże, wilgotne drewno. W sytuacji, gdy większość województw przyjęła uchwały i wyeliminowała z użycia takie paliwa, Lubelszczyzna może się stać węglowym śmietnikiem Polski.

Źródło: https://lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,25630122,lublin-dusi-sie-dymem-jak-walczymy-ze-smogiem.html

Dlaczego nie warto grabić liści? Uniwersytet Przyrodniczy chce pomóc jeżom i owadom

– Opadające liście tworzą mikroklimat, w którym schronienie mogą znaleźć pożyteczne owady, owady będące żerem drobnych ssaków oraz drobne zwierzęta, np. jeże. W kupie luźno ułożonych liści zachodzą procesy fermentacyjne podnoszące temperaturę panującą wewnątrz, tym samym tworząc dogodne warunki do tego, aby właśnie w tym miejscu jeże przetrwały zimę – wyjaśnia dr Jerzy Ziętek z Katedry Epizootiologii i Kliniki Chorób Zakaźnych Wydziału Medycyny Weterynaryjnej UP.

– Grabić i sprzątać liście należy na chodnikach, skwerach i placach, po których poruszają się ludzie tak, aby zapewnić bezpieczeństwo. I w miejscach reprezentacyjnych – dla ogólnej estetyki terenu. […]
W innych przypadkach liście mogą zostać, by utworzyły naturalną ściółkę, która zatrzyma wilgoć w glebie, a później zamieni się w żyzną próchnicę, niezbędną dla życia roślin. Warstwa ta może także służyć jako ochrona izolacyjna dla roślin zimujących w glebie niepokrytej trawą.

Wiemy już, że nie warto często i nisko kosić trawy, teraz wiemy też, że niekonieczne jest całkowite grabienie liści.

Źródła:
https://www.dziennikwschodni.pl/ekologia/uniwersytet-przyrodniczy-wlaczyl-sie-w-akcje-sprzyjajaca-ochronie-srodowiska-chca-pomoc-jezom-i-owadom,n,1000254569.html
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C79439%2Czoolog-pozostawianie-opadlych-lisci-oznacza-wiele-korzysci-przyrodniczych

Lublin oszczędza na komunikacji miejskiej. Autobusy i trolejbusy na stałe będą jeździć znacznie rzadziej. Lista cięć

Założenia przy opracowywaniu zmian w rozkładach jazdy:

– zmniejszone środki finansowe w stosunku do roku 2019 o około 15%,

Wypada “podziękować” Prezydentowi Miasta oraz jego większości w Radzie Miasta.

Dzień powszedni

– podstawowy moduł częstotliwości kursowania linii autobusowych to 20 minut przez cały dzień (linie nr: 6, 13, 17, 18, 26, 29, 31, 32, 34, 39 i 57) lub w szczycie (linie nr: 2, 3, 7, 14, 15, 40 i 55)

Linia 151– częstotliwość kursowania w dzień powszedni co 10 minut w szczycie i co 20 minut poza szczytem

Poprzednio jeździła co 7-8 minut, teraz tylko co 20, przez co trolejbusy w porze szczytu są mocno zatłoczone.

Dyrektor ZTM przekonuje, że alternatywą dla cięć w rozkładach była podwyżka cen biletów. – Nie planujemy podwyżki – stwierdza Malec. – W okresie, gdy ceny towarów i usług galopują, nie będziemy drenować kieszeni mieszkańców.

W budżecie Lublina zarezerwowano na to niecałe 169 mln zł, czyli o ponad 28 mln zł mniej niż w zeszłym roku. – To spadek o 15 proc. – podkreśla dyrektor.

Wprowadzany od 1 lutego rozkład będzie pod wieloma względami podobny do wakacyjnego. Mimo to ZTM zapowiada, że w wakacje rozkład zostanie odchudzony jeszcze bardziej.

Źródła:
https://www.ztm.lublin.eu/pl/aktualnosci/zmiany-w-rozkladach-jazdy-od-1-lutego-br-2.html
https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/lublin-oszczedza-na-komunikacji-miejskiej-autobusy-i-trolejbusy-na-stale-beda-jezdzic-znacznie-rzadziej,n,1000258911.html