Zakaz podwożenia dzieci do szkół w Krakowie wywołał burzę. Zadziała prawo Lewisa-Mogridge’a?

Na korki wokół szkół w godzinach porannych narzekają wszyscy – i mieszkańcy, i rodzice. Gdyby natomiast oddalić od samej szkoły miejsca postoju, te punkty byłyby w różnych kierunkach od samej szkoły przez co mniej kierowców jeździłoby w te same punkty – tak jak teraz wszyscy jadą do jednej bramy wjazdowej.

Przy SP40 zdecydowanie warto pomyśleć o zmniejszeniu ruchu samochodowego przed wejściem do szkoły, bo przecinają się tutaj właśnie drogi dzieci oraz samochodów.
SP2 jest ze wszystkich stron otoczona ulicami, z których Mickiewicza jest najbardziej ruchliwą. W tej okolicy pomogło wyznaczenie ulic jednokierunkowych, ale problemu nie rozwiązało.

Rozmawiajmy o tym jak systemowo zwiększyć bezpieczeństwo pod szkołami i zapewnić bezpieczną drogę do szkół dzieciom.

Przez cały wrzesień pracownicy jednej z wiedeńskich szkół ustawiali na wjazdach w ulice przenośne płoty, blokując ruch samochodowy pomiędzy 7.45 a 8.15. Postawiono też znaki drogowe informujące o czasowym zakazie wjazdów. Rozdawano ulotki, pojawili się policjanci i kamery.

Zarówno dzieci, jak i rodzice są zadowoleni z efektów pilotażu, a podobnego zakazu domaga się teraz 20 wiedeńskich szkół (!).

Wielu rodziców przyznaje, że boi się o swoje dzieci podróżujące samotnie. Jednocześnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że jeśli sami podwożą dzieci do szkół, to generują wokół tych większy ruch i parkują tak, że dzieci na pasach nie są widoczne. Sami więc narażają je na niebezpieczeństwo, koło się zamyka.

Sami – jednocześnie tęskniąc za czasami, w których biegliśmy do domu z kluczem na szyi – pakujemy nasze dzieci do samochodu i sprawiamy, że zanikają ich kompetencje społeczne, nie kształtuje się u nich ani samodzielność, ani orientacja przestrzenna, stają się roszczeniowe.
[…]

Do smogu i zakorkowania ulic również.

Podwożenie dzieci powoduje zwiększenie ruchu w okolicy, a co za tym idzie – kierowcy domagają się parkingów i nowych (lub szerszych) dróg, co finalnie powoduje jeszcze większy ruch i korki. To nie fantazja, to tzw. paradoks Braessa.

Dla ich dobra
Zanim Polska na takie rozwiązania będzie gotowa, minie zapewne jeszcze trochę czasu. My jednak nie odwozić dzieci już pod same drzwi szkoły i pozwolić im na samodzielne przejechanie dwóch przystanków możemy już teraz.

I róbmy to nie tylko ze względu środowisko, ale również po prostu – dla dobra dzieciaków.

Źródła:
https://mamadu.pl/140397,pilotazowy-program-szkol-w-krakowie-chodzi-o-samochody?fbclid=IwAR1rsVGSSV44X65_Gaqca5fCmnOamMmj5EZIe3yOfVDMJhT3k8xGPW5KKwM

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s